"Czasem zdarza mi się znaleźć tam, gdzie Bóg tylko czeka, aby ktoś nacisnał za niego migawkę" //Ansel Adams

poniedziałek, maj 30, 2005

Wczoraj zdychaliśmy z gorąca...

...z wilgoci i przemoczenia.

sobota, maj 28, 2005

Wiola siedzi przy londyńskim...

...Oku i saczy herbatkę z nowopoznana koleżanka, a ja czekam na zachód słońca na nowobudowanym kołobrzeskim falochronie portowym. Swoja droga to ciekawe, czy będzie na co czekać, bo niebo mam bezchmurne i nie zapowiada się ciekawie... wojsko :)

piątek, maj 27, 2005

Ufff, jak goraco! 28 st. C

Nawet rozebrać się nie można do poopalania. Na szczęście zdaję służbę za 1,5h. Głowa cała mokra od wody, ale to mało pomaga, a od 15 kolejna służba, tym razem w cieniu zacisznej sali żołnierskiej ;)

Jednak to prawda - w wojsku kolegów nie ma...

...a tym bardziej przyjaciół. Każdy dba o swój własny biznes i włoży Ci nóż w plecy w najmniej oczekiwanym momencie!

Zapamiętaj:
"W wojsku nie ma kolegów, są tylko ZNAJOME TWARZE."

Nie ufać nikomu - to jedna z prawd, która rzeczywiście się tu sprawdza.

czwartek, maj 26, 2005

Właśnie skończyłem sesję na necie...

Trwala 5:41:31 i zeszly mi 153kB na GG z jedna osobą, o matko!!
Milo mi było, o Tajemnicza Nieznajoma (N.) ;)

wtorek, maj 24, 2005

Dziś miałem kolejne pozbywanie się...

życiodajnego plynu w szczytnym celu. Dowodca wypuscil mnie bez najmniejszego problemu, a to ponoc sie nie zdaza, z tego wzgledu, ze zolnierzowi po oddaniu krwi przysluguja 2 dni wolnego i powstaja dziury w grafiku, ktore trzeba zalatac... na szczescie nie zaszedlem jeszcze nikomu za skore, wiec poszlo jak spłatka :)
Krew oddawana po raz dopiero 4-ty.

niedziela, maj 22, 2005

Kontrola podczas dyżuru

Mój drugi już dyżur na PST i pierwsza kontrola (chor. Skiba). Dobrze, że nie zapytał mnie o jakiekolwiek przepisy, bo leżałbym i kwiczał, jak te nasze dziki... może to znak, że warto coś poczytać? ;) eeetam!
Pewnie warto, bo stałki zawsze się przydadzą ;)

piątek, maj 20, 2005

Kto pije w wojsku najwięcej!?!

Kierowcy...

Choć nie wszyscy! ;)

czwartek, maj 19, 2005

Pierwsza służba na PST.

wtorek, maj 17, 2005

świniarnia jak świniarnia :)

Ta w K-gu jest identyczna jak ta z Ustki, a nadzy faceci wyglądają tak samo nieatrakcyjnie ;D

poniedziałek, maj 16, 2005

Właśnie dostałem PS :)

Teraz ze stałką w ręku będzie dużo łatwiej!

piątek, maj 13, 2005

Zaczyna sie 13 maja, piatek...

Wreszcie przyjechal po nas autobus. Juz wszyscy mielismy dosc czekania. Jeszcze 1h i bede w Kolobrzegu... Tyle tylko ze nie w domu. Odstawiają nas do samego Oficera Dyżurnego jednostki. Wysiadam jako pierwszy, reszta jedzie do Dziwnowa i Swinoujscia.
Nie chce sie nikomu opuszczac CSZMW, chyba juz wszyscy, bez najmniejszych wyjatkow, sie tam zadomowilismy... Teraz trzeba zaczynac wszystko od początku.

Pogoda jest PIEKNA, żal marnowac dnia na mundurowanie i bieganie po, mimo wszystko, nieznanej jednostce!

Tak wlasnie zaczyna sie 13go maja w piatek. Jak wyjde z autobusu, zostanie ich juz tylko dwunastu...

Powodzenia, marynarze!! ;-)

środa, maj 11, 2005

Tomkowi nie pykło.

Próbowaliśmy jeszcze coś zalatwić, bo wiemy od Skrobka, że brakuje kierowców w Kgu, ale my tam władzy już nie mamy... Szkoda, mimo to mam nadzieję, że jeszcze na jakieś piwko się zgadamy!

wtorek, maj 10, 2005

Potwierdzone.

Sylwek potwierdził szczesliwą informację SMSem. Do tego przypadkiem oficer dyżurny na stołówce - stwierdził, że ktoś (ja) "ma garba nie do przeskoczenia", bo dzwonili w jego sprawie z samego Swinoujścia, a on aż tam władzy nie ma i Kucharskiemu nie załatwi Kołobrzegu... :( szkoda, a mogliśmy pobawić się razem w moim rodzinnym mieście.

Kołobrzeg załatwiony.

Nie wiem kto dzwonił. Kobieta, to jest pewne! ;)

poniedziałek, maj 09, 2005

Komuś się zachciało żartów.

Rozliczenie było przed koszarowcem.
Zmarzliśmy.

Standardzik i dolinka...

Jakoś nie mogę się spowrotem do tego wszystkiego przyzwyczaić.
Nie poszedłem na obiad ani kolację - po pierwsze mi sie nie chce, a po drugie - zasmakowałem podczas przepustki znów domowej kuchni...

Aha. 14-tek powiedzial ze do Kołobrzegu nie ma na ten pobór przydziałów. Dół na maxa!
Napisalem to Monice (tej z Przesieki i KPW), odpisała, ze jutro sie odezwie i da znać. Zobaczymy co czas pokaże...

A możeby się tak za sprawę pomodlić?! ;-P hłe-hłe...

...głodny jestem, idę na ciasto.

Już na bloku

Ledwo co wszedłem, od ręki wręczono mi klucze od biura - znów czeka kupa pisania.

siedze na kibelku, a chłopaki maszerują przed blokiem :)
Jak dobrze być pisarzem...

Znów w Ustce

Dojechalem do celu.
Znowu ta ladna kasjereczka, ale jak zawsze - bardzo zajęta rozprowadzaniem biletów...

Zjadlem smaczną pizzę w barze obok przystanku i znów wracam do śmierdzącej jaskinii z jeszcze bardziej śmierdzącymi trollami! ;P