Ostatnie chwile na urlopie...
No bo został mi taki nagrodowy z Ustki jeszcze... za uwijanie się do drugiej w nocy nad papierami w biurze. na szczęście udało się załatwić go na macierzy, bo na szkółce nie wykorzystany był.
Właśnie leje, taka prawdziwa letnia burza z piorunami, az strach wyjść na zewnątrz, a umówiłem się z Karolem, Agnieszką i TKK na piwo, bo to równiez ostatni dzień Karola w K-gu. Potem do Ustki pracować trzeba mu jechać...
Etam! założe moją przemakalną kapotę i biegnę, przy okazji podpisać Agnieszce moje zdjęcia. brrrr!

