CYWIL ;)
Prawde mówiąc, bardzo tego nie odczuwam. Jakoś szybko zleciały te ostatnie miesiące. Były chwile fajne, zabawne, ale i takie o których nikomu, ale to nikomu nie wspominałem, bo chyba po prostu nie warto...
Wyszedłem za bramę z prawem jazdy kategorii C, zużytymi trampkami, desantami zamiast opinaczy i resztką pasty do butów. Zabawne, bo wyjście wyobrażałem sobie deczko inaczej - dziewczyna rzucająca się na szyję, tłum przyjaciół i rodzina, ale wymagałem chyba za wiele ;)
Wkrótce Wigilia. Jestem jednym z niewielu szczęściarzy, którzy spędzą ją z rodziną, bo niektórzy prześpią ją na warcie/służbie i co najgorsza - identycznie będzie z Sylwestrem :/
PS. Trampki zawisły na drzewie, zapomniałem. hehe
Wyszedłem za bramę z prawem jazdy kategorii C, zużytymi trampkami, desantami zamiast opinaczy i resztką pasty do butów. Zabawne, bo wyjście wyobrażałem sobie deczko inaczej - dziewczyna rzucająca się na szyję, tłum przyjaciół i rodzina, ale wymagałem chyba za wiele ;)
Wkrótce Wigilia. Jestem jednym z niewielu szczęściarzy, którzy spędzą ją z rodziną, bo niektórzy prześpią ją na warcie/służbie i co najgorsza - identycznie będzie z Sylwestrem :/
PS. Trampki zawisły na drzewie, zapomniałem. hehe

