Zyje. to chyba najwazniejsza wiadomosc ;]
wreszcie przeprowadzony na nowe mieszkanie. Wlasciwie to domek, nie mieszkanie. Wynajelismy je ze znajomymi z pracy. Jest nas poki co piatka, ale jeszcze jeden podwojny pokoj czeka na zasiedlenie. Domek piekny, dopiero co postawiony, wlasciciel tez wporzadku. Kuchnia extra wyposazona ze wszystkimi niezbednymi akcesoriami, no po prostu bosko, az sie nie chce wierzyc, ze tak tanio placimy, a od wrzesnia podwyzka, ale to juz temat na osobnego posta. Ostatno zaczalem sobie urzadzac pokoj, bo mam jedynke, i to calkiem spora - najwieksza jedynke ze wszystkich, choc okupiona tym, ze na parterze i ciagle z rana slysze trzaskajace drzwi wejsciowe... Kupilem sobie w TESCO narzute na lozko, poduszke, komplet poszewek, a ostatnio swieczki, i takie szklane pojemniczki - wspyalem do nich swierzej kawy i wstawilem podgrzewacze. bombowo to wyglada, a w pokoju pachnie kawa! do tego takie drewniane pudelko na ciastka z wygrawerowanym napisem :D Od razu zrobilo sie przytulniej i az chce sie mieszkac! Od Jackie dostalem radio, wiec mam czego sluchac jak mi sie czytac nie chce, a kupilem kolejna ksiazke Nicka Hornbyego, tym razem od deski do deski w oryginalnym angielskim wydaniu ;]
Jeden z minusow to to, ze nie mozna nic a nic sobie powiesic na scianie. Zadnego zdjecia, wbic zadnego gwozdzia, nic! a juz mialem takie plany odnosnie urzadzenia pokoju, a tu klapa.
Czynsz placimy miesiecznie, mieszkamy 15-20 minut spacerem od miejsca pracy, tyle samo, tylko w druga strone od centrum miasta (centrum sportowego, kina, ogromnej galerii z mnostwem sklepow, Asdy i wielu, wielu innych przybytkow rozpusty). Sasiadow mamy tez z Ocado. Wkrotce zalozymy siec i bedzie w domu wspolny internet. Nie ma jeszcze trawy w ogrodzie, ale wkrotce ja rozwina, uloza i bedzie git!