"Czasem zdarza mi się znaleźć tam, gdzie Bóg tylko czeka, aby ktoś nacisnał za niego migawkę" //Ansel Adams

wtorek, czerwiec 27, 2006

Ford nie jest gowno Wort ;]

Zmienilem zdanie tak nagle, jak go odpalilem :)
Ford Fiesta 1.6 110KM:
- stozek, sport. wydech??
- podgrzewana przednia szyba,
- centralny zamek,
- elektryczne przednie szyby,
- immobiliser,
- alarm,
- szyberdach,
- elektrycznie otwierana tylna klapa,
- itp...

za takie pieniadze nie kupilbym w PL auta nawet bez tego wyposazenia! Bo 1000zl to niewiele :)

juz sie nie moge doczekac, az skoncze dzisiejsza zmiane...

sobota, czerwiec 24, 2006

dzien teoretycznego relaxu

Dzis pelna niespodziewajka!
Szef do mnie mowi - na Despatch.
a po chwili dodaje - dzis caly dzien na Trucku...
nogi mi sie zatrzesly, na szczescie dzis maly ruch! :)
od rana wiec jezdze na wozku, tym co wczoraj trenowalem na nadgodzinach. jest swietnie, tylko trzeba uwazac ;] teoretycznie nie powinienem byc tak glodny, ale stres zzera mnie od srodka i zaczelo mi juz w brzuchu burczec, na szczescie juz ta przerwa :) a jutro wolne. co prawda tylko jeden dzien, a potem znow cztery dni pod rzad, ale idzie sie przyzwyczaic.

cheerz!

PS. Magda, dziekuje za szybka odpowiedz!!

piątek, czerwiec 23, 2006

prawiepelnowartosciowypracownik ;]

wczoraj zostalismy z Marcinem prawie pelnowatrosciowymi pracownikami firmy ;] jak to smiesznie brzmi... wreszcie doczekalismy sie dlugo wypatrywanego szkolenia na wozki. nie widlaki, ale na takie paleciaki, do szybkiego przemieszczania palet po terenie calego magazynu. szkolenie bylo jednodniowe zakonczone egzaminem pisemnym i praktycznym - jak zawsze w takich warunkach - wielka sciema :)

PS. z okazji dnia Ojca wszystkiego najlepszego wszystkim tatom, a przede wszystkim mojemu!! :*

wtorek, czerwiec 20, 2006

"music sounds better with you"//stardust


Czlowiek czasami tak ma, ze jak wstaje, to od razu wie, ze to bedzie dobry dzien!
Ja dzis tak mialem. Wczorajszy zakonczyl sie wysmienicie, to dzisiajszy rozpoczyna jeszcze wspanialej. Na dodatek wstalem prawa noga, nie posliznalem sie w lazience, jak zazwyczaj, zjadlem pyszne sniadanko, slonko swieci - wszystko mi dzis sprzyja :) Dzien bedzie zupelnie udany jak wieczorem zastane na GG moja ulubiona rozmowczynie i bedziemy znow gadac do poznej nocy, zeby i dzisiejszy dzien zakonczyc jak nalezy...

Mocno ściskam i juz teraz nie moge sie doczekac poznego popoludnia! :-)

niedziela, czerwiec 11, 2006

gorac sie z nieba leje nadal

Dzis bylo klawo. Chlopaki jak zawsze grali w pilke, a ja biegalem z aparatem pod pacha. Troche polezelismy na kocu z bialym cielskiem na wierzchu i sie przyrumienilismy. Szkoda tylko, ze w calej Anglii mamy zakaz kapieli w jeziorach... gorac sie z nieba leje nadal i juz wszyscy siedzimy w domu. Przyszla pora obiadowa.
Aha, od pierwszego lipca sie przeprowadzam. Na 90%. Bede mial do pracy jeszcze chyba blizej, do centrum tez, a jedyny minus to to, ze do chlopakow bede musial sie przejsc ladny kawalek; ale cos za cos, mamtylko nadzieje, ze zaowocuje to jakimis innymi profitami w najblizszej przyszlosci :)

cheerz! ;)

sobota, czerwiec 10, 2006

tyle na raz!

ostatnio miewam dziwne humory i smieszne nastroje. jednego dnia jestem zmeczony i nic mi sie nie chce; najchetniej zamknalbym sie w swoim pokoju i z nikim nie gadal, a nazajutrz mam tyle sily, ze gory bym przenosil... mam ochote na bieganie, wspinanie, plywanie, pstrykanie na raz a i tak wydaje mi sie, ze nie pomogloby to pozbyc sie nadmiaru energii... tej pozytywnej oczywiscie :) ktos ma jakis pomysl? ktos pewnie by mial, ale i tak nikt tego nie czya :D heh

wtorek, czerwiec 06, 2006

daaancin' in the mooonlight!

totally inside-out and upside-down topic, but I really like this song!

dzis zapowiadal sie swietny dzien. i nie chodzi mi tu wcale o pogode, choc mimo wszystko jest sliczna, ale o nastroj - skoro wczoraj zakonczylem dzien w niesamowitym humorze, to dzis powinienem tak go rozpoczac. tak tez bylo, niestety Lukasz wstal dzis lewa noga i zaczal mnie zarazac zla mina. juz mam plan na wieczor jak poprawic mu humor, mam nadzieje, ze wypali ;] zle fluidy nie udzielily mi sie jednak az tak bardzo, na szczescie potrafie zajac mysli jakims przyjemnym tematem podczas pracy, a mam o czym rozmyslac, oj mam! zazwyczaj analizuje... poprzedni dzien, rozmowe z przyjacielem, ostatnie kadry - co bym poprawil, a co nie, a dzis analizowalem caly czas ostatnie spedzone dni na GG. rozmyslam, czy nie palnalem nigdzie zadnego glupstwa, czy wszystko jest okay i jak mozna to jeszcze poprawic, nawet jak jest okay ;)
lubie miec mysli zajete czyms przyjemnym podczas pracy - czas mija wiele szybciej, a ostatnio leci _bardzo_ szybko :)

dziekuje!
nie pisze Komu, bo ten Ktos to wie;
mam taka nadzieje :)

niedziela, czerwiec 04, 2006

swietny weekend

wczoraj St. Albans, a dzis jeziorko umilalo moj i mackowy weekend. Wybralismy sie calym autem (6 osob) nad jezioro pomiedzy Hatfield a Welwyn Garden City. Pogoda dopisywala ponad wszelka miare, a brzydkie angielki przesladowaly do samego konca, massakra! Zrobilem kilka zdjec, bo nie potrafilem sobie odpuscic pogody i jedyne czego zaluje, to to, ze nie udalo sie nam zamoczyc w wodzie - na brzegu pelno wedkarzy! Obiad byl pyszny - jak zawsze, wiec dzis sie klade z usmiechnieta mina i ze swiadomoscia porannej pobudki do pracy ;P
ave!

sobota, czerwiec 03, 2006

w zyciu piekne sa tylko chwile...

...ale jak sie postarasz, to te chwile moga trwac cale zycie.

Dzis wybralismy sie z Mackiem do St.Albans. Najstarszego miasta w Anglii. Lezy zaledwie jakies 6 km na zachod od naszego cichego Hatfield. Kupilismy flage na auto - polska, bo wkolo same angielskie i ludziska dziwnie sie na nas patrza jak przez miasto pedzimy. Pewnie zastanawiaja sie co to za uklad kolorow :D Anglicy nawet nie wiedza gdzie jest ta Polska - niezla mamy satysfakcje ogladajac ich zdziwione miny!!
Dzis bylo, nadal jest slicznie, cieplo, goraco, w krotkich spodenkach biegamy po miescie, a angielki nadal smigaja w kusych spodniczkach wystawiajac na swiatlo wielkie biale brzuszyska i krzywe nogi... JA CHCE DO POLSKICH PIEKNYCH DZIEWCZYN!! a najchetniej to do Lodzi...

piątek, czerwiec 02, 2006

druga opinia

ponoc druga opinia jest rownoznaczna z zakonczeniem okresu probnego i przedluzeniem umowy. sam nie wiem, czy to tylko pogloski, ale najwazniejsze, ze juz ja dostalem. troche sie lzej na sercu zrobilo, choc wcale nie wiaze z ta firma swojej przyszlosci! chcialbym zmienic robote na cos lepszego, ale to jak kazdy - ma sie ambicje i oczekiwania wobec samego siebie :)

z mieszkaniem nie wyszlo, nadal siedze tam, gdzie mieszkalem, ale to wcale zle nie jest. okazalo sie, ze mamy w domku calkiem zgrana grupe (czesc domownikow) i przeprowadzka nastapi. predzej czy pozniej, ale nastapi na nowe wlasne smiecie ;]

Maciek niedlugo wyjezdza. zagramy tylko mecz rewanzowy w sobote i bedziemy mogli sie pozegnac. szkoda, ze tak daleko jedzie - przyzwyczailem sie do Niego. i zeby nie bylo - nie do auta i jedzenia, bo swietnie gotuje, ale polubilem tego faceta, wbrew przewidywaniom Jego siostry :D hehe

PS. Ula, Ty to masz tupet ;-) (i przyjaciolki...) oby wiecej takich bylo! zycze tego SOBIE i kazdemu z osobna!