"Czasem zdarza mi się znaleźć tam, gdzie Bóg tylko czeka, aby ktoś nacisnał za niego migawkę" //Ansel Adams

środa, sierpień 30, 2006

jak sie nie dac zwielorybic, czyli...

...slow kilka na temat zycia posrod kraglych angielek.
Najprostszym sposobem zaprzyjaznienia sie z powszechnym widokiem to wtopic sie w tlum, ale to jest za proste i zbyt niebezpieczne; w koncu mozemy zostac przypadkiem pomyleni i jakis nawiedzony cudzoziemiec postanowi nas rozjechac na srodku ulicy, myslac sobie "po co ten biedny wieloryb ma sie tak meczyc? ulze mu!"

Dluzsza i bardziej bezpieczna droga to po prostu zaprzyjaznic sie, czy raczej przywyknac do tego widoku, ale nie jest to takie latwe, bo mozna popasc w gleboka depreche!

Wybralem trzeci sposob, moj wlasny prywatny...

wtorek, sierpień 29, 2006

warto bylo!

Jedno jest pewne, mianowicie ze w Anglii drut kolczasty jest rownie kolczasty jak w Polsce, a nawet tak samo zwiniety! :) Stwierdzam to z calym przekonaniem po wczorajszej przyodzie z przedzieraniem sie przez plot :D byl taki ladny zachod slonca i pole ze skoszonym sianem powiazanym w snopki, ze musialem sie przecisnac przez te dziure w plocie! no musialem! i teraz mam pamiatke - szrama przez pol czola od drutu, ktorego nie zauwazylem :) coz, ale warto bylo, bo zdjecia beda ladne ;P

środa, sierpień 23, 2006

...zgubilem...

Bardzo dziekuje wszystkim pamietajacym o imieninach, a bylo ich tyle, ze zabrakloby mi dwoch rak do wyliczenia! :) Milo wiedziec, ze ludziska pamietaja o imieninach, choc ich nie obchodze :) Jeszcze raz wielkie dzieki za nadeslane SMSy!

Wracajac do codziennosci. nie wiem, czy cos wyjdzie z weekendowego wyjazdu na rollercoaster, bo pogoda zapowiada sie nijaka, a poza tym ludziom sie troche odwidzialo... moze pojade do Wioli, a moze pojedziemy tylko we dwojke z Mackiem, kto to wie?!

PS. Zgubilem moj ulubiony sweter... :( i smycz z wojska. Nie pilem, po prostu sie gdzies zapodzialy :((

wtorek, sierpień 22, 2006

...to nie jest tor wyscigowy

Juz po przeprowadzce.
Mam nadzieje, ze osatniej w ciagu najblizszego roku!
Nigdy nie przypuszczalem, ze kiedys tego doswiadcze i bede zmianial lokum przynajmniej kilka razy w miesiacu :) Jest to dosc meczace. Powiedzialbym nawet: bardzo meczace!
Prawdopodobnie w najblizszy weekend jedziemy ze znajomymi z pracy w okolice Londka do Hyde Parku pojezdzic na kolejce gorskiej. Mam nadzieje, ze zabawa bedzie przednia... wiecej info na www.thorpepark.co.uk .

Zgolilem dzis brode :D wyszelem do ogrodu i od razu zrobilo mi sie zimno... tak jakos dziwnie bez brody :))

Dzis wolne, wiec postanowilem popracowac troszke przy aucie. Poszlifowac gdzieniegdzie, to tu to tam popryskac sprayem ;] Wkrotce przychodza nowe lusterka, bo te mam zbite i trzeba je wymienic. Aha, tak wogole, to auto juz sprawne i jezdzi... Wczoraj zatankowalem benzynke wysokooktanowa i hula jak malo ktore! No i musze wspomniec o pierwszej kontroli policyjnej, gdzi kulminacyjna czescia przemowienia pana policemana byla kwestia: "...ale nastepnym razem prosze zwolnic na rondzie, to nie jest tor wyscigowy"...

wtorek, sierpień 08, 2006

Wreszcie zrobiony MOT we Fiescie :]

Wczoraj wstalismy z Mackiem i Rikim z samego rana i poganlismy do Luton zalatwic to jak nalezy, po Polsku ;] a dzis juz siedze w pracy. Ladna pogoda sie zrobila na zewnatrz, co mnie raczej nie zmobilizuje do poszukiwania innej roboty, ale moze sie przemoge :)

Po powrocie z urlopu stwierdzilem, ze moj jedyny zielony przyjaciel, kaktus, nadal zyje wiec nie zaszly zadne znaczace zmiany w moim zyciu w Anglii... toczy sie nadal, ale juz z pomoca 4 kolek :)

usciski dla wszystkich czytajacych, a przede wszystkim pewnej panny z Colorado... :)

środa, sierpień 02, 2006

małe szczęścia

Takie wybycie na obczyzne duzo daje, czlowiek zaczyna tesknic, zaczyna mu brakowac starych kontaktow i wraca na najlepsze wakacje swojego zycia do kraju w ktorym sie urodzil. Co prawda nie sa to dwa miesiace, jak za czasow szkoly, ale intensywne 2 tygodnie! Ciesze sie kazda chwila spedona ze znajomymi i to mi musi wystarczyc na kolejne kilka miesiecy, przynajmniej 3-4... niestety :(

To, co sprawilo, ze ten okres zapadnie mi na dlugo w pamiec to krotkie, ale niesamowicie mile momenty:
- PRAWIE niespodzianka w Poznaniu, choc licze ją jak niespodzianke...
- wspolny dzien z Agata w Kolobrzegu (statek, plaza),
- RIVER z przyjaciolkami do samego konca,
- spotkanie klasowe po latach, powiedzmy, ze po latach, a na pewno po latach w tak duzej liczbie osob!
- inne male przyjemnosci, typu niemiecki hiphop w eterze ;] (fanta4)

ehhhhh, żeby wszystkie wakacje byly tak udane!

PS. za dwa dni wracam do domu i do pracy, znow czeka mnie przeprowadzka i zalatwienie glupich spraw... ale ciesze ie, ze jeszcze mam dwa dni w Kolobrzegu!!