jak sie nie dac zwielorybic, czyli...
...slow kilka na temat zycia posrod kraglych angielek.
Najprostszym sposobem zaprzyjaznienia sie z powszechnym widokiem to wtopic sie w tlum, ale to jest za proste i zbyt niebezpieczne; w koncu mozemy zostac przypadkiem pomyleni i jakis nawiedzony cudzoziemiec postanowi nas rozjechac na srodku ulicy, myslac sobie "po co ten biedny wieloryb ma sie tak meczyc? ulze mu!"
Dluzsza i bardziej bezpieczna droga to po prostu zaprzyjaznic sie, czy raczej przywyknac do tego widoku, ale nie jest to takie latwe, bo mozna popasc w gleboka depreche!
Wybralem trzeci sposob, moj wlasny prywatny...

